Dionizosie! Pijesz i nie grzmisz?

dionizos2

Domaine Hatzmichalis
Le Rouge 2003

O ile biura turystyczne wynajdą tysiące powodów, dla których warto odwiedzić wyspę Kos, nigdy nie pojawia się wśród nich powód tak zasadniczy jak wino. Mimo że przyczyna takiego stanu rzeczy jest raczej jasna i z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć można, że poziom tamtejszego winiarstwa raczej wskazywałby na to, ze wyspa została przez bogów wina (przynajmniej wina, bo jakich jeszcze, to osobny temat) zapomniana; mimo tych wszystkich wiadomych nam przesłanek wskazujących na to, że o wina z Kos drogich nam osób tam wyjeżdżających nawet nie ma co prosić – poprosiliśmy. I cóż, jest nawet coś przyjemnego w tym, gdy można sobie powiedzieć „a nie mówiłem”.

barwie w ogóle pisać nie będziemy, bo zaraz po otwarciu butelki tak bardzo od wszystkiego innego odwrócił naszą uwagę aromat wina, że aż się zawartości kieliszka nie przyjrzeliśmy. Nie stanęło nam jednak przed oczami nic kolorystycznie ekstrawaganckiego: wino było po prostu umiarkowanie ciemne.

No właśnie, aromat. Jest po prostu brzydki, aż przykry. Zgnilizna, pleśń i szambo. Trochę oczyszczone, ale jednak szambo. Niestety, sytuacji nie polepsza fakt, że wino pachnie intensywnie. Co ciekawe, zaraz po otwarciu dominuje raczej aromat słodkawy.

Po nabraniu wina w usta stwierdzić można, że owszem, jest pijalne. Ale niewiele ponad to, a i tak z zatkanym nosem. Nie jest zepsute, nie jest to ocet – ale jest po prostu niesmaczne. W smaku może i coś pobrzmiewa, ale jest to echo raczej neutralne, by nie powiedzieć: obojętne. Jednocześnie jednak dość sporo cech w nim irytuje jak np. ostrość czy słodycz. Słabo wyważone wino. Z czasem, w ferworze jedzenia i dyskusji robi się trochę lepsze – można się przyzwyczaić, choć nadal przyjemności z tego jest niewiele; robi się po prostu znośne.

Choć wino – poza aromatem – nie jest jakimś skandalem, to jego picie na dłuższą metę jest w sumie trochę stratą czasu. Można się oczywiście zapomnieć i przyznać mu 65 (E.) guziczków, ale nie oszukujmy się: raczej jest warte nie więcej niż tychże 39 (M.).

Metryczka

Kraj: Grecja

Producent: Domaine Hatzmichalis

Szczepy: Syrah, Grenache, Cabernet Sauvignon, Merlot

Rocznik: 2003

Zawartość alkoholu: 12,5%

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s