Issa nie jest słona

dnia

issa

ISSA Sauvignon Blanc Dealurile Transilvaniei 2015

W tym roku wakacyjne łączenie roweru i wina postanowiliśmy uskutecznić w Transylwanii. Ogólnymi wrażeniami zdążymy się jeszcze podzielić, najpierw jednak otworzyliśmy jedną z kupionych w Rumunii butelek. Udało nam się zresztą zajrzeć do samej winnicy, położonej obok kopalni soli w Turdzie (niemniej, okoliczne pokłady soli w żaden sposób nie wpływają na smak wina czy choćby rodzaj gleby). Oba przybytki zdają się zresztą żyć we wcale skutecznej, turystycznej symbiozie. La Salina, oprócz samego wina, oferuje bowiem restaurację, noclegi, przejażdżki bryczką i co tam jeszcze. Pierwsze wrażenie nie było więc najlepsze: ot, kolejni nowobogaccy postanowili zrealizować swoje prestiżowe marzenia o winnicy i robią biznes. Lody topniały jednak w miarę kolejnych degustowanych win i rozmowy z jedną z pracownic winnicy. Jeśli kiedykolwiek zdarzy się komuś odwiedzić winnicę w Turdzie, należy kategorycznie żądać prowadzenia degustacji przez panią Weronikę od pomidorów. Poświęciła ona tym warzywom swój doktorat, ma na terenie winnicy swoje pomidorowe poletko i chyba pierwszy raz zdarzyło się nam, że rozmowa o pomidorach okazała się dużo bardziej pochłaniająca i fascynująca niż o winie. Serio. Wracając jednak do wina i winnicy, warto pamiętać, że jest to przedsięwzięcie bardzo młode i dopiero rozwija swoje skrzydła. Tym bardziej trzymamy za nie kciuki, bo degustowane przez nas Sauvignon Blanc, Pinot Noir i w pewnym stopniu Chardonnay okazały się naprawdę świetne. Dzisiaj trochę więcej o Sauvignon Blanc, które w ogóle niespodziewanie okazało się naszym faworytem wśród szczepów w Transylwanii obecnych.

Barwa zupełnie typowa dla młodego wina: jasnożółta, rześka, momentami zielonkawa. Klarowna i chłodna. Lubimy takie odcienie.

Całkiem intensywny i rześki jest też aromat tego wina. Mimo że zdecydowany, okazuje się trudny do określenia. Świeży, kwasowy, ziołowo-cytrusowy i szorstki: ma w sobie jednak to „coś jeszcze”. Delikatnie podtęchły, ale w sposób przyjemnie dodający pełni. Bardzo przyjemna kompozycja.

Podobnie rzecz się ma ze smakiem. Wino jest świeże i cytrusowe, o wysokiej, ale i przyjemnej kwasowości. Nie jest przy tym jakieś kanciaste czy grubo ciosane: wrażenia smakowe zamykają się raczej w miękkich i eleganckich ramach. Nie brakuje mu przy tym zdecydowania i całkiem satysfakcjonującego finiszu. Jak na tak młode wino, zaskakuje swoją złożonością, pełnią i zrównoważeniem.

Degustacyjną przygodę z Transylwanią zaczynamy więc od mocnego akcentu i winnicy, za którą naprawdę trzymamy kciuki. Żałując jedynie, że do sakwy rowerowej spakowaliśmy zaledwie jedną butelkę tego bardzo smacznego Sauvignon Blanc, które oceniamy zgodnie na 89/100.

issa_2

Metryczka

Kraj: Rumunia

Producent: Crama la Salina

Szczep: Sauvignon Blanc

Rok: 2015

Zawartość alkoholu: 12,5%

Miejsce zakupu i cena: u źródła, 30 RON

Reklamy

2 Komentarze Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s