Czarny pinot, biały pinot

on

Jaroslav Springer – Blanc de Pinot Noir
Trkmanska 2016

Ostatnią majówkę spędziliśmy na rowerowym winobraniu na Morawach. Samym wyjazdem pewnie będzie jeszcze okazja pochwalić się na blogu, czego dobrą zapowiedzią niech będzie ta notka. Stapleton Springer trochę chyba odstaje od morawskiego standardu. Wina są pod wieloma względami inne od tych, które degustowaliśmy na miejscu: sporo droższe (i przede wszystkim eksportowane na Zachód – co wspólnie z faktem zaangażowania się w biznes osoby „z zewnątrz” nasuwa skojarzenia chociażby z szomlońskim Spiegelbergiem), ale też mają w sobie to dojrzałe „coś”

Degustowane wino to nie lada gratka, bo mimo że powstało ze szczepu Pinot Noir, to jest białe. Może zabieg nie nazbyt trudny do przeprowadzenia, ale nie znowu tak często spotyka się jego efekty. Ujęło nas już przy degustacji, więc nie było sensu czekać zbyt długo z otwarciem butelki po powrocie.

Tak zupełnie białe to wino nie jest: barwa istotnie żółta, popada momentami w pomarańcz. Złociste, ciepłe i mało klarowne. Przyjemnie przybrudzone, może się trochę kojarzyć z syropem z czarnego bzu czy inną różą herbacianą. W ogóle, już samo patrzenie w ten kieliszek okazuje się całkiem inspirujące, bo widzimy tu jeszcze gruszkę czy pigwę.

Aromat wina jest bardzo elegancki, ale też charakterystycznie przykurzony. Bogaty, ale nie nachalny. Ciepły i pełny, a przy tym całkiem świeży. Dałoby się odgadnąć, że to pinot noir (bo w sumie dlaczego miałoby się nie dać?). Takie zapachy naprawdę cieszą.

Smak budzi pozytywny niepokój, bo łączy w sobie świeżość białego wina z nie lada wydystyngowaniem, które kojarzylibyśmy z czarnym pinotem. No bo jak to jest, że z jednej strony czujemy delikatną kwasowość i może nawet mineralność, jakoś tam podbitą owocem (wiśnią?), ale z drugiej taniny i trochę charakterystycznych dla szczepu, a trudnych do określenia cech. Nieoczywiste i intrygujące, a przy tym złożone, eleganckie i po prostu smaczne. Wino nie jest przesadnie muskularne, ale przy tym trzeba odnotować, że momentami wyczuwa się niestety alkoholowy ciężar.

No cóż. My po prostu lubimy takie wina; takie wina nas cieszą (może trochę mniej cieszy cena). Jest tu wszystko czego potrzeba, z nieoczywistą złożonością na czele. Dajemy też punkty za pochodzenie, bo jakoś tam trzymamy kciuki za Europę Wschodnią (wg Morawian pewnie jednak Środkową). Wino oceniamy zgodnie na 92/100.

Metryczka

Kraj: Czechy

Winnica: Stapleton Springer

Szczep: Pinot Noir

Rok: 2016

Zawartość alkoholu: 13,5%

Miejsce zakupu i cena: u źródła, 484 Kc

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Pingback: Jesienią

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s