Prawdopodobnie najlepsze wino na Słowacji (choć nas cieszą inne)

Mono Furmint 2016
Tokaj Macik

Zachwalając słowacki Tokaj, dotychczas skupialiśmy się jedynie na efektach pracy dwóch nieco postrzelonych panów – Mariana i Matusa. Trzeba jednak przyznać, że najpopularniejszą winnicą w regionie jest Tokaj Macik, który podobno stara się robić swoje wina równie świadomie, chociaż może z trochę bardziej zadartym nosem. Jak zresztą informuje na swojej stronie, Maciks´are one of the elite wineries thanks to tradition of wine-growing, extensive experience and innovative practices. Thanks to high quality products and progressive design we were the Winery of year 2009, 2010 and 2011 in Slovakia. Our wines are highly rated at many home and international wine competitions. The last prestigious awards were Wine of the year 2012, 2014, 2015 and 2016 in Slovak Republic.

Zazwyczaj czytając takie rzeczy, wymieniamy między sobą porozumiewawcze spojrzenia. Ale jednak trzeba oddać, że winnica zorganizowana jest świetnie, także na poziomie obsługi enoturysty na miejscu. W Małej Trni nie tylko spróbujemy wina, ale też coś przekąsimy, spróbujemy warzonej na miejscu Tokajskiej IPY, a także skorzystamy z bazy noclegowej. Takich miejsc z pewnością słowackiemu Tokajowi trzeba, więc przymykamy oko na autopromocyjnie nadęte frazy typu we have been setting trends in Tokaj for the last couple of years.

A jak na tym tle przedstawia się wino? My poszliśmy w linię Modern, bo podczas degustacji jakoś tak ujęła nas najbardziej. W jej ramach sprzedawana jest jednoszczepowa etykieta Mono w dwóch wersjach: Furmint oraz Lipovina (szerzej znana pod węgierską nazwą Harslevelu). Dzisiaj Furmint.

Ogólne wrażenia. Wino okazało się bardzo zrównoważone, dostojne i poukładane. Ma w sobie coś nietaśmowego, głównie dzięki ciekawemu balansowi między mniej soczystym owocem a intrygującą, ziołową goryczką i słodkim tłem. Trochę jednak poróżniliśmy się co do końcowej oceny, bo M. twierdzi, że wino jest bardzo przyzwoite i warte oceny 87/100, natomiast E. nie widzi w nim nic nadzwyczajnego i ocenia je na 83/100. Nie jest jednak tajemnicą, że E. ostatnio jest tendencyjna względem wszystkiego, co mniej naturalne.

Mimo młodego wieku, wino ma bardzo fajną, dojrzałą barwę. Dominują ciepłe, miodowe, złociste nuty, a wino jest bardzo żywe, klarowne.

W aromacie wyczuć można mniej soczysty i nie tak świeży owoc (stąd skojarzenia z pigwą). Do tego odrobina słodyczy i całkiem sporo tego trudnego do nazwania, tokajskiego czegoś. Trochę stajenka, trochę może grzybek znany z okolicznych piwnic. A trochę też pewnie autosugestia.

Smak jest naprawdę ciekawy. Sporo ziołowej goryczki, niemało owocu. A do tego sympatycznie zaakcentowana słodycz – jakkolwiek wino jest istotnie wytrawne. Całość jest przy tym całkiem subtelna, przez co wino nie imponuje finiszem.

Metryczka

Kraj: Słowacja

Winnica: Tokaj Macik

Szczep: Furmint

Rok: 2016

Zawartość alkoholu: 13%

Miejsce zakupu: u źródła

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s