Czarny pinot, biały pinot

Jaroslav Springer – Blanc de Pinot Noir Trkmanska 2016 Ostatnią majówkę spędziliśmy na rowerowym winobraniu na Morawach. Samym wyjazdem pewnie będzie jeszcze okazja pochwalić się na blogu, czego dobrą zapowiedzią niech będzie ta notka. Stapleton Springer trochę chyba odstaje od morawskiego standardu. Wina są pod wieloma względami inne od tych, które degustowaliśmy na miejscu: sporo…

Inna strona wulkanu, czyli Somló na salony

Spiegelberg Somlói Furmint 2011 (butelka nr 639 spośród 669 – na pewno jest to ważne) Odkurzamy zapasy poczynione ponad rok temu podczas wycieczki do Somló. Trafiliśmy wówczas między innymi do Stefana Spiegelberga. Po wizycie odczucia mieliśmy ambiwalentne, ale dotyczyły one bardziej winiarza niż wina (po polsku o jednym i drugim można poczytać tutaj i tutaj)….

Wzorzec wulkanu od Wujka Béli

Somloi Olaszrizling 2007 Fekete Pince Podobno wybitnych i specjalnie odłożonych win nie powinno się otwierać z powodu jakiejś specjalnej okazji; powinno się je otwierać wtedy, gdy ma się na nie ochotę i bez odświętnego ciężaru. My jednak zachowaliśmy się w tej kwestii zabobonnie i konserwatywnie, czcząc tą butelką małe święto, co jednak długo wzniecanej ochocie…

Possente spirito

Adriano Marco e Vittorio Sanadaive Barbaresco Gdy kupowaliśmy to wino, od razu zaznaczono, że będzie to wymagający towarzysz wieczoru. Co się świetnie złożyło, bo na spotkanie z takim właśnie mieliśmy ochotę. Wino wygląda naprawdę ładnie. Ma ciepłą, rodzynkową i ceglaną barwę. Może też ciut granatową. Na pewno widać w kieliszku sporo głębi i wyważenia. Aromat…

Pinotage – rysą jest na szkle

Lanzerac 2010 Pinotage Stellenbosch Po dłuższej na blogu nieobecności wynikającej z przeprowadzki (która bardziej służyła tłuczeniu kieliszków niż ich z wina w skupieniu  opróżnianiem) – wracamy. Na tę okoliczność powinniśmy pewnie zresztą otworzyć coś specjalnego i najlepiej z bąbelkami, ale akurat w nasze ręce trafiła rzecz z Południowej Afryki, z którym to zakątkiem zresztą spotkania dotychczas…

Terre Sabaude Nebbiolo d’Alba 2007 DOC

Gdy kupowaliśmy to wino w grudniu (tego samego albo następnego dnia, co poprzednie recenzowane wino), powiedziano nam, że nie opowiada ono głupot. Charakterystyka to celna i adekwatna. Więc i my zamiast opowiadać głupoty, przechodzimy do konkretów. A tymi ostatnimi wino obrodziło intensywnie. Bardzo zaskoczyła nas barwa degustowanego Nebbiolo. Gdy patrzeć na nie od dołu, jest zupełnie…