Amfora i Koń

Furmint z amfory 2016 Vinarstvo u Kona Dotychczas rok 2018 przyniósł nam jeden wyjazd na wino i aż dwie miłości. Pierwsza to Matus Vdovjak. Druga to jego dobry znajomy – Marian Takac, któremu nadano wdzięczne przezwisko „Koń”. Obaj panowie robią naprawdę świetne i ciekawe wina, czemu świadectwo będziemy starali się sukcesywnie dawać na blogu, a…

Aszu z Royal Tokaji w Lidlu

Royal Tokaji 6 Puttonyos Aszu 2013 Royal Tokaji to dość uznany i poważany gracz na tokajskim podwórku, który niejako wyznaczał trendy (przynajmniej te „zachodnie”) w okresie transformacji. Ulokowany w miejscowości Mad, gdzie chyba nie ma wśród winiarzy miejsca na jakościowe kompromisy czy półśrodki. To pozwala wierzyć, że 6-putonowy Aszu jest rzeczywiście tym, czym twierdzi, że…

Tak trzeba pić

Vdovjak Furmint 2015 Matus Vdovjak to nasza tegoroczna miłość (drugą jest mieszkający po sąsiedzku Marian Takac). Nie dość, że robiąc słowacki Tokaj przyczynia się do bólu w wiadomej części ciała naszych braci od szabli i szklanki, to jeszcze robi to naprawdę bardzo świadomie i rewelacyjnie. No i naturalnie, jeśli to słowo w świecie win ma…

Babie lato i odgrzewany… langosz?, czyli co ma Lidl do Węgier w lipcu

Lato przynajmniej w kalendarzu osiąga swoje apogeum, więc wiodące dyskonty skrzętnie dostosowują ofertę do warunków „pod chmurką”. Na początku lipca Lidl zaproponował kilka nowych etykiet, spośród których przesłano nam do degustacji dwie propozycje z Węgier: Furmint z tokajskiej Dereszli oraz kupaż trzech szczepów z wcale gustowną etykietą i niepokojącymi mądrościami wypisanymi na etykiecie tylnej (zaczyna…

Ślady mnichów na wulkanie

Somlói Apátsági Pince Furmint 2013 Mijają dwa lata od naszej rowerowej wycieczki do Somló i coraz trudniej wynaleźć wśród zapasów jakąś kupioną wówczas butelkę. Niedawno padło na tę spod szyldu Apátsági (węg. opackiego), o którym w polskim internecie można poczytać tutaj czy chociażby tutaj. Jeśli jednak głównie dyskutuje się o Hárslevelu, to my – wiedzeni…

Inna strona wulkanu, czyli Somló na salony

Spiegelberg Somlói Furmint 2011 (butelka nr 639 spośród 669 – na pewno jest to ważne) Odkurzamy zapasy poczynione ponad rok temu podczas wycieczki do Somló. Trafiliśmy wówczas między innymi do Stefana Spiegelberga. Po wizycie odczucia mieliśmy ambiwalentne, ale dotyczyły one bardziej winiarza niż wina (po polsku o jednym i drugim można poczytać tutaj i tutaj)….

Ilona nie jest już święta

St. Ilona Somlo Furmint 2013 Komunałem jest stwierdzenie, że podróże kształcą  Niezbyt odkrywcza byłaby też konstatacja, że czasem dobrze jest żyć w błogiej nieświadomości. Bolesnej kombinacji tych dwóch prawd doświadczyliśmy podczas naszego wyjazdu na Węgry, gdy z Somlo podjechaliśmy jeszcze do Budapesztu. Coś nas podkusiło, by wejść do Aldiego, a tam rzucić okiem na półkę…

Vivat Somló! Vivat Kolonics!

Wreszcie udało nam się dotrzeć do tej małej Ziemi Obiecanej, niemal legendarnego już Somló. Zanim jednak popełnimy zbiorczy wpis z serii „Rowerowe winobranie”, na szczególną uwagę zasługuję nasz gospodarz, Károly Kolonics (o którym dowiedzieliśmy się z nieocenionego przewodnika Vinisfery). O nocleg w Somló rzeczywiście nie jest łatwo, a pan Károly, owszem, prowadzi nie za duży,…

Święta Ilona od wulkanu

St. Ilona Somlo Somloi Furmint 2009   Niedługo po pierwszej w życiu degustacji wina z Somlo – tak trudnego do zdobycia – okazało się, że w ukochanym naszym winnym baro-sklepie czeka na nas kolejna butelka z tego arcyciekawego, wulkanicznego regionu. Z namaszczeniem więc ją kupiliśmy, nawet mimo że tym razem wypełniał ją mniej charakterny, znany…