Lekko kwaśny przywilej

Privilège Laurent & Rita Kox Remich – Auxerrois 2012 Grand Premier Cru Zaglądamy do lekko już topniejących zbiorów luksemburskich, by sięgnąć po wino o nazwie „przywilej”. Do określeń takich podchodzimy z rezerwą i lekką zadumą: co też mają w głowach osoby układające takie nazwy? Może jednak czegoś nie wiemy, może z czegoś konkretnego ona wynika….

Mozela tarasowa

Pundel & Hoffeld 2014 Riesling Wormeldange Elterberg Grand Premier Cru Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy niedawną poprawę pogody, która pozwoliła nam wreszcie zainaugurować sezon tarasowo-piknikowy. Mieliśmy przeczucie, że dobrze będzie się do tego nadawał w miarę jeszcze młody Riesling znad tego mniej oczywistego brzegu Mozeli. Co prawda na etykiecie zapisano, że jest to „Vin de Prestige”…

Nad Mozelą bez zmian

Krier Pinot Gris 2014 Coteaux de Remich Grand Premier Cru Być może nasze upodobanie win luksemburskich jest tyle szczere, co „hipsterskie” i wynika z jakiejś tam trudności w dotarciu do tej bardzo niewielkiej produkcji. Parę razy (tutaj, tu i jeszcze w paru miejscach) jednak nam się to udało. Chociaż luksemburski odcinek Mozeli liczy zaledwie ok….

Zlewki znad Mozeli

Pinot Luxembourg Cotes de Schengen Moselle Luxembourgeoise Appellation d’Origine Prtotegee Do znawstwa win luksemburskich na pewno się nie przyznajemy i nie zgłaszamy pretensji, ale jednak trochę ich zdarzyło nam się ze źródła zaczerpnąć. Mieliśmy też kilka okazji wyrobić sobie pojęcie, jak to na miejscu wygląda (na rowerze, jak i innymi metodami). Mając świadomość, że o…

Lato się gryzie z jesienią

Clos des Rochers – Grand Premier Cru Pinot Gris 2011Grevenmacher Fels Dzisiaj kupiłem dwa pstrągi na kolację (i nie niosłem ich za plecami, nie trzymałem jak kwiaty). Lato się gryzie z jesienią. Wszystko się układa w jeden, wyraźny, doskonały kształt. Tak mógłby się zaczynać wpis niniejszy, poczyniony na cześć ostatniej posiadanej przez nas butelki wina…

Tam, gdzie biedronka nie wszystkim się kojarzy

[thill]s riesling 2009 Grand Premier Cru – Wintrange Felsberg Wracamy do Luksemburga, który zdążył nas już przyzwyczaić do dyskontowych cen, za które jednak dostajemy naprawdę dobre wina. Tym razem producent Thill z Schengen szczuje nas niemal pretensjonalnie, bo na ładnej skądinąd etykietce umieścił spacerującą po literce „h” biedronkę. Nie w tym jednak rzecz; rzecz wszak…

Luksemburskie lato listopadem

Bernard-Massard 2011 Rivaner Vin Classe Cotes de Grevenmacher Trochę na przekór pogodzie, a przede wszystkim z ochoty do powrotu nad Mozelę, sięgnęliśmy do kartonu z winami zakupionymi kilka miesięcy temu w luksemburskim miasteczku Grevenmacher. Wylosowaliśmy akurat miejscowego Rivanera, sprzedawanego w formie raczej podstawowej i sklasyfikowanej jako „vin classe”; i wyruszyliśmy w naszą małą podróż sentymentalną….

Schengen: nie tylko Układy

Chateau de Schengen Auxerrois 2010 Domaine Thill – Schengen Ponownie zaglądamy do zbiorów poczynionych kilka miesięcy temu nad Mozelą, by tym razem z kartonu wyciągnąć Auxerrois z równie malowniczego, co marketingowo chwytliwego Schengen. Oczywiście zawartość kieliszków oddzielamy od powyższych kontekstów i skupiając na niej nasze spojrzenia, dostrzegamy wino srebrzyste, może też bladożółte, czasami mieniące się…

Riesling na stół, a kieliszki się odezwą

Riesling Coteaux de Stadtbredimus 2011 Tym razem Riesling z Luksemburga w odsłonie wybitnie stołowej, wczesnopopołudniowej i w ogóle na cieplejsze dni. Kupiony w miejscowym supermarkecie, zanim nam jeszcze przyszło do głowy by uzupełnić zapasy u źródła, gdzie jest oczywiście taniej i lepiej. Nie narzekamy jednak i w poniższym przypadku. Wino nie zaskakuje nas swoją barwą:…

Wino-cnotka

Bernard-Massard 2011 Auxerrois Grand Premier Cru Cotes de Grevenmacher Majówkowa wycieczka do źródeł obrodziła w kilka nowych win z Luksemburga, więc w najbliższych miesiącach będziemy ochoczo uzupełniać naszą na ich temat wiedzę. Dziś sprawdzamy czym jest młode Auxerrois. Niby niedrogie i podstawowe wino od hurtownika Bernard-Massard, a jednak cieszące się odpowiednią estymą i etykietką „Grand…

Majówka nad Mozelą

Na majówki jednodniową część postanowiliśmy zajrzeć do cenionego przez nas pod winnym względem Luksemburga, nad Dolinę Mozeli. W przeciwieństwie jednak do jesiennej wizyty, tym razem zaatakowaliśmy punktowo, zadowalając się dokładniejszym obejrzeniem stolicy kantonu Grevenmacher. Anonsowaliśmy wcześniej, że miasto jest raczej mało ciekawe. Otóż nie – gdy przyjrzeć się mu dokładniej, okazuje się, że jest tam…

Rowerem przez Luksemburg (część II)

Kontynuując rowerową przejażdżkę po luksemburskiej dolinie Mozeli, zjeżdżamy do drogi biegnącej wzdłuż rzeki, by za chwilę dotrzeć do stolicy kantonu, miasta Remich, które niestety rozczarowuje. Jest raczej nudne, winnych akcentów tutaj jakoś mało, a podstawową i jedyną rozrywką odwiedzających jest wygrzewanie się w jesiennym słońcu na tarasach knajp. Kolejny raz od głównej drogi warto odbić…